Posty

Wyświetlam posty z etykietą slasher

„House of Wax", amerykański horror (slasher, splatter, torture porn) z 2005 roku w reżyserii Jaume Collet-Serry.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2026 Fabuła: Grupa przyjaciół wybiera się na mecz do innego miasta. W czasie podróży trafia na atrakcję turystyczną – gabinet figur woskowych. Jest to jeden z tych filmów, po których właściwie niczego się nie spodziewamy, a na koniec okazuje się, że seans był całkiem udany. Efekt finalny mógł być jednak słaby, ponieważ przy produkcji „House of Wax” podjęto wiele ryzykownych decyzji. Sprawdźmy, co uratowało tę produkcję. Obraz Jaume Colleta-Serry to remake filmu o tym samym tytule z lat 50. z Vincentem Price’em w roli głównej. Tamto dzieło było niezwykle udanym, spektakularnym dreszczowcem z interesującymi scenami walk, niezłymi efektami specjalnymi i świetnym finałowym twistem (na dodatek jedną ze swoich pierwszych ról zagrał w nim Charles Bronson, podpisujący się jeszcze wtedy jako Charles Buchinsky). Film z 1953 roku w reżyserii André De Totha okazał się wielkim sukcesem – kosztował zaledwie milion dolarów, a zarobił dwadzieścia razy więcej. Sławę zdobył także dl...

„Teksańska masakra piłą mechaniczną” (Remake), amerykański horror z 2003 roku w reżyserii Marcusa Nispela.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2026 Fabuła: Lata 70. Grupa młodych ludzi wraca z wyprawy do Meksyku. Jadą busem na koncert Lynyrd Skynyrd, przemierzając pustkowia Teksasu. Po drodze spotykają autostopowiczkę, która wygląda na ofiarę gwałtu. Remake kultowego filmu rzadko kiedy okazuje się sukcesem. Wprawdzie wydaje się, że przy takim projekcie łatwiej o skuteczną promocję – bo tytuł ma już istniejącą fanbazę – trudno jednak w nowatorski sposób opowiedzieć jeszcze raz to samo, nie bezczeszcząc przy tym szanowanego oryginału. Wyzwanie jest jeszcze większe, gdy w grę wchodzi nie tylko remake jednego filmu, ale próba restartu całej kultowej serii. Może się więc wydawać, że pomysł nakręcenia na nowo słynnej „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną” Tobe’a Hoopera z 1974 roku był z miejsca skazany na porażkę. Tym bardziej że oryginał okazał się małym, szokującym, artystycznym eksperymentem, który do dziś porusza publiczność bezwzględnym realizmem i surowością wykonania. Na dodatek kontynuacje pierwowzoru ...

"Pitch Black", amerykański horror SF z 2000 roku w reżyserii Davida Twohy.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2025 Fabuła: W wyniku nieoczekiwanej awarii transportowy statek kosmiczny Hunter Gratzner musi lądować na najbliższej zdatnej do życia planecie. Z katastrofy cało uchodzą m.in. pilotka Carolyn Fry, stróż prawa Jones oraz morderca i zbiegły więzień – Richard B. Riddick. Twórcy kina grozy uwielbiają eksperymentować z horrorem. Niekiedy czynnikiem zmuszającym ich do szukania nowych rozwiązań są niski budżet oraz ograniczenia produkcyjne danego obrazu. Tak było w przypadku „Szczęk” Stevena Spielberga (1975), „Blisko ciemności” Kathryn Bigelow (1987) czy „Terrifier” (2016) Damiena Leone. Podobnie sprawa ma się z „Pitch Black” (2000) Davida Twohy’ego. Zabierając się za ten projekt, reżyser miał już wprawdzie na koncie kilka poważnych sukcesów i mógł spodziewać się większych funduszy. Napisał przecież kasowy hit „Ścigany” z Harrisonem Fordem (1993), „G.I. Jane” (1997) z Demi Moore, a także – nieco wcześniej – doceniane przez fanów grozy „Critters 2” (1988) oraz „Czarnoksi...

"Hatchet", amerykański slasher z 2006 roku (z elementami splattera i czarnej komedii) w reżyserii Adama Greena.

Obraz
fot. by Łukasz Śmigiel 2025 Fabuła:  Dwaj szkolni kumple (Ben i Marcus) przybywają do Nowego Orleanu, aby porządnie zabawić się w czasie karnauwału. Imprezowanie ma sprawić, że jeden z nich zapomni o miłosnym zawodzie. Po pewnym czasie, chcąc odpocząć od ulicznych tańców i wszechobecnego alkoholu, przyjaciele wyruszają na wycieczkę łodzią po okolicznych bagnach. Aż trudno uwierzyć, że od premiery tego filmu minęło już dokładnie 20 lat. „Topór” miał być objawieniem kina grozy i swego rodzaju powrotem na salony klasycznego, amerykańskiego horroru. Na okładce pudełka z filmem dumnie ogłaszano, że nie jest to żaden remake, sequel czy aktorska wersja anime. Mamy tu zatem do czynienia z oryginalnym pomysłem, bez odcinania kuponów. I choć hasła marketingowe bywają zwykle mocno na wyrost – w tym wypadku wszystko się zgadza. Pomimo niewielkiego budżetu (około 1,5 miliona dolarów) „Topór” pokazał coś świeżego w temacie slasherów i faktycznie osiągnął spektakularny sukces. Nie było tego być m...

„Piątek 13” (Remake), amerykański slasher z 2009 roku w reżyserii Marcusa Nispela.

Obraz
  fot. Łukasz Śmigiel 2025 Fabuła: Clay Miller (w tej roli Jared Padalecki) wyrusza na poszukiwania swojej zaginionej młodszej siostry. Bohater nie ma pojęcia, że trop doprowadzi go na opuszczony i zapomniany leśny kemping Crystal Lake. „Piątek trzynastego” z 2009 roku w reżyserii Marcusa Nispela to nowoczesna wersja klasycznej historii opowiadającej o krwawych morderstwach popełnianych na terenie legendarnego obozu młodzieżowego Camp Crystal Lake. Wizytówką i twarzą tego cyklu jest potężny psychopata w masce hokejowej z maczetą w dłoni – Jason Voorhees. Seria ma niezwykle długą tradycję, sięgającą początku lat 80. Jeżeli cykl horrorów „Halloween” (1978–2022), a przynajmniej jego pierwszą część, możemy uznać za grozę bardziej przerażającą, wysublimowaną i psychologiczną... to seria „Piątek trzynastego” (1980–2009) okazuje się tasiemcem zupełnie innego pokroju. Kolejny już raz w naszych spotkaniach z horrorem mamy do czynienia z produkcjami, które idealnie wpisują się w tradycję am...

"Wrong Turn", amerykański slasher z 2003 roku w reżyserii Roba Schmidta.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2025 Fabuła: Chris pokonuje długą trasę samochodem, spiesząc się na niezwykle ważną rozmowę o pracę. Poirytowany gigantycznym korkiem na autostradzie, decyduje się na ryzykowny przejazd kiepsko opisanym na mapie skrótem – otoczoną gęstym lasem górską drogą. Przypadek sprawia, że w tej bezwzględnej głuszy Chris poznaje grupkę młodych ludzi, z pomocą których przyjdzie mu stawić czoła zamieszkującym te dzikie tereny kanibalom. „Droga bez powrotu” ( Wrong Turn ) to slasher, który z pozoru niczym szczególnym się nie wyróżnia. A jednak ta skromna produkcja sprzed lat niespodziewanie przerodziła się w potężną franczyzę, rozbudowaną o kolejnych pięć części oraz głośny remake z 2021 roku. Kosztując niespełna 12 milionów dolarów, obraz zarobił ponad dwukrotność tej sumy i był sporym zaskoczeniem dla samych producentów. A wszystko to przy minimalnej kampanii reklamowej – amerykańscy cenzorzy uznali bowiem, że zapowiadające film zwiastuny są emocjonalnie zbyt „intensywne” i dr...