„Innocent Blood”, amerykański komedio-horror z 1992 roku w reżyserii Johna Landisa.
fot. Łukasz Śmigiel 2025 Fabuła: Tajemnicza Marie wybiera się do włoskiej dzielnicy Pittsburgha w poszukiwaniu... przygody. W tym samym czasie działający pod przykrywką detektyw Joe Gennaro próbuje znaleźć haki na mafijnego bossa – Sala „Rekina” Macelliego. Ten film to prawdziwie zapomniane dzieło i w swojej unikalnej kategorii (inteligentnego komedio-horroru) obraz niemal doskonały. Zacznijmy jednak od początku. Reżyser John Landis, którego znamy z takich klasyków jak „An American Werewolf in London” (1981) czy przełomowy wideoklip „Thriller” (1983) do piosenki Michaela Jacksona, miał spore kłopoty na początku lat 90. Po kasowej wpadce, którą okazał się „Oscar” z Sylvestrem Stallone’em z 1991 roku, Landis starał się o możliwość zrealizowania autorskiego projektu... o śpiewających wampirach z Las Vegas. Reżyser był jednak sukcesywnie zniechęcany do tego pomysłu przez hollywoodzkich producentów. Przeglądając różne podrzucone mu propozycje, niespodziewanie natrafił na scenariusz do „Inn...