Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2026

„House of Wax", amerykański horror (slasher, splatter, torture porn) z 2005 roku w reżyserii Jaume Collet-Serry.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2026 Fabuła: Grupa przyjaciół wybiera się na mecz do innego miasta. W czasie podróży trafia na atrakcję turystyczną – gabinet figur woskowych. Jest to jeden z tych filmów, po których właściwie niczego się nie spodziewamy, a na koniec okazuje się, że seans był całkiem udany. Efekt finalny mógł być jednak słaby, ponieważ przy produkcji „House of Wax” podjęto wiele ryzykownych decyzji. Sprawdźmy, co uratowało tę produkcję. Obraz Jaume Colleta-Serry to remake filmu o tym samym tytule z lat 50. z Vincentem Price’em w roli głównej. Tamto dzieło było niezwykle udanym, spektakularnym dreszczowcem z interesującymi scenami walk, niezłymi efektami specjalnymi i świetnym finałowym twistem (na dodatek jedną ze swoich pierwszych ról zagrał w nim Charles Bronson, podpisujący się jeszcze wtedy jako Charles Buchinsky). Film z 1953 roku w reżyserii André De Totha okazał się wielkim sukcesem – kosztował zaledwie milion dolarów, a zarobił dwadzieścia razy więcej. Sławę zdobył także dl...