"Life", amerykański horror SF z 2017 roku w reżyserii Daniela Espinosy.
fot. Łukasz Śmigiel 2026 PLOT: Grupa astronautów na orbitalnej stacji kosmicznej bada próbki gleby z Marsa i odkrywa w niej uśpioną, pozaziemską komórkę. Life z 2017 roku to kolejny film na tym blogu, który mógł się nie udać. Jego reżyser, Daniel Espinosa, zrobił wprawdzie wcześniej całkiem niezły thriller – Safe House (2012 r., także z Ryanem Reynoldsem), ale nic nie wskazywało na to, że uda mu się zebrać prawdziwie fantastyczną obsadę do kolejnego projektu. Z plakatu promocyjnego Life patrzą na nas: Rebecca Ferguson, Jake Gyllenhaal i Ryan „Deadpool” Reynolds. Co ciekawe, role drugoplanowe także nieźle obsadzono – m.in. dzięki Ariyonowi Bakare (wcześniej m.in. Gwiezdne wojny: Łotr 1 i liczne seriale) czy Hiroyukiemu Sanadzie (wiele charakterystycznych ról: od Szoguna , przez Mortal Kombat , po Westworld ). Od razu nasuwa się pytanie: co skłoniło obsadę do zainteresowania się filmem, który w pierwszej chwili wydaje się kopią słynnego Obcego (1979) Ridleya Scotta? Może właśnie ...