Posty

"Relikt", amerykański horror (monster movie) z 1997 roku w reżyserii Petera Hyamsa.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2026 Fabuła: Antropolog, John Whitney, który pracuje dla Muzeum Historii Naturalnej w Chicago, bada plemiona w dżunglach Ameryki Południowej. W czasie jednej z wypraw, naukowiec natrafia na przerażający, prastary kult. Whitney znika w tajemniczych okolicznościach, a do muzeum dociera ładunek z posążkiem, który przedstawia dziwaczną bestię. Nie jest to film pozbawiony wad, ale tak rzadko dostajemy wysokobudżetowy monster movie, który ma do tego całkiem przyzwoitą fabułę, że warto na film Petera Hyamsa, spojrzeć przychylnym okiem. Szczególnie, że obraz powstał na podstawie bestsellerowej powieści, prezentuje niezłe efekty i broni się mocną obsadą. Wszystko to powoduje, że przynajmniej w czasie pierwszego spotkania z filmem, nie będą nas kłuły w oczy fabularne dziury i momenty, kiedy akcja niepotrzebnie zwalnia. Ale wszystko po kolei.      Scenariusz „Reliktu” pisało kilka osób. Zazwyczaj jest to sygnał ostrzegający przed tym, że fabularnie coś się nie k...

„Teksańska masakra piłą mechaniczną” (Remake), amerykański horror z 2003 roku w reżyserii Marcusa Nispela.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2026 Fabuła: Lata 70. Grupa młodych ludzi wraca z wyprawy do Meksyku. Jadą busem na koncert Lynyrd Skynyrd, przemierzając pustkowia Teksasu. Po drodze spotykają autostopowiczkę, która wygląda na ofiarę gwałtu. Remake kultowego filmu rzadko kiedy okazuje się sukcesem. Wprawdzie, wydaje się, że przy takim projekcie łatwiej o skuteczną promocję - bo tytuł ma już istniejącą fanbazę. Trudno jednak w nowatorski sposób opowiedzieć jeszcze raz to samo, nie bezczeszcząc przy tym szanowanego oryginału. Wyzwanie jest jeszcze większe, gdy w grę wchodzi nie tylko remake jednego filmu, ale próba restartu kultowej serii. Może się więc wydawać, że pomysł nakręcenia na nowo, słynnej „Teksańskiej masakry piłą mechaniczną” Tobe'a Hoopera z 1974 roku, był z miejsca skazany na porażkę. Tym bardziej, że oryginał okazał się małym, szokującym, artystycznym eksperymentem, który do dziś porusza publiczność bezwzględnym realizmem i surowością wykonania. Na dodatek - kontynuacje pierwowz...

„Innocent Blood”, amerykański komedio-horror z 1992 roku w reżyserii Johna Landisa.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2025 Fabuła: Tajemnicza Marie wybiera się do włoskiej dzielnicy Pittsburgha w poszukiwaniu... przygody. W tym samym czasie, działający pod przykrywką detektyw Joe Gennaro, próbuje znaleźć haki na mafijnego bossa - Sala „Rekina” Macelliego.  Ten film to prawdziwie zapomniane dzieło. W swojej unikalnej kategorii (inteligentnego komedio-horroru), obraz niemal doskonały. Zacznijmy jednak od początku. Reżyser John Landis, którego znamy z takich klasyków jak    „An American Warewolf in London”  (1981), czy przełomowy wideoklip „Thriller” (1983) do piosenki Michaela Jacksona miał kłopoty na początku lat 90. Po kasowej wpadce, którą był „Oscar” z Sylwestrem Stallone z 1991 roku, Landis starał się na początku lat 90. o możliwość zrealizowania zupełnie autorskiego projektu... o śpiewających wampirach z Las Vegas. Reżyser był jednak sukcesywnie zniechęcany do tego pomysłu przez hollywoodzkich producentów. Przeglądając, różne podrzucone mu propozycje, Landis...

"Pitch Black", amerykański horror SF z 2000 roku w reżyserii Davida Twohy.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2025 PLOT: W wyniku nieoczekiwanej awarii, transportowy statek kosmiczny Hunter Gratzner musi lądować na najbliższej, zdatnej do życia planecie. Z katastrofy cało uchodzą, m.in.: pilotka – Carolyn Fry, stróż prawa Jones i morderca, zbiegły więzień – Richard B. Riddick. Twórcy lubią eksperymentować z horrorem. Niekiedy czynnikiem zmuszającym ich do szukania nowych rozwiązań jest niski budżet i ograniczenia w produkcji danego obrazu. Tak było w przypadku „Szczęk” Spielberga (1979), „Near Dark” Kathryn Bigelow (1987), czy „Terrifier” (2016) Damiena Leone i podobnie sprawa ma się z „Pitch Black” (2000) Davida Twohy. Zabierając się za ten projekt, reżyser miał już wprawdzie na koncie kilka poważnych sukcesów i mógł spodziewać się większego budżetu. Napisał przecież kasowy hit „The Fugitive” z Harrisonem Fordem (1993, reż. Andrew Davis) , czy „G.I. Jane” (1997, reż Ridley Scott) z Demi Moore, a także, nieco wcześniej - doceniane przez fanbazę grozy, „Critters 2” (1988, r...

"Hatchet", amerykański slasher z 2006 roku (z elementami splattera i czarnej komedii) w reżyserii Adama Greena.

Obraz
Fot. by Łukasz Śmigiel 2025 PLOT: Dwaj szkolni kumple (Ben i Marcus) przybywają do Nowego Orleanu, aby porządnie zabawić się w czasie karnawału. Imprezowanie ma sprawić, że jeden z nich zapomni o miłosnym zawodzie. Po pewnym czasie, chcąc odpocząć od ulicznych tańców i picia, przyjaciele wyruszają na wycieczkę łodzią po okolicznych bagnach. Aż trudno uwierzyć, że od premiery tego filmu minęło już prawie 20 lat. „Topór” miał być objawieniem kina grozy i swego rodzaju powrotem na salony, klasycznego, amerykańskiego horroru. Na okładce pudełka z filmem dumnie napisano, że nie jest to żaden remake, ani sequel, czy też - aktorska wersja anime. A zatem - mamy tu do czynienia z oryginalnym pomysłem, bez odcinania kuponów. I choć hasła marketingowe są zwykle mocno na wyrost - w tym wypadku wszystko się zgadza. Pomimo niewielkiego budżetu (około 1,5 miliona dolarów), „Topór” pokazał coś nowego jeśli chodzi o slashery i faktycznie osiągnął sukces. Nie było tego być może widać w mieszanych opini...

„Piątek 13” (Remake), amerykański slasher z 2009 roku w reżyserii Marcusa Nispela.

Obraz
  fot. Śmigiel 25 PLOT: Clay Miller (w tej roli Jared Padalecki) wyrusza na poszukiwania swojej zaginionej, młodszej siostry. Bohater nie ma pojęcia, że trop zaprowadzi go na opuszczony i zapomniany, leśny kamping Crystal Lake. „Piątek 13” z 2009 roku w reżyserii Marcusa Nispela - to nowa wersja klasycznej historii opowiadającej o morderstwach popełnianych na terenie obozu młodzieżowego - Camp Crystal Lake. Wizytówką i twarzą tego cyklu jest ogromny psychopata w masce hokejowej z maczetą w dłoni - Jason Voorhees. Seria ma długie tradycje i sięga początku lat 80. Jeżeli cykl horrorów „Halloween” z lat 1978-2022 (a przynajmniej jego pierwszą część), możemy uznać, za grozę bardziej przerażającą, wysublimowaną i psychologiczną… To seria „Piątek 13” (1980-2009) jest tasiemcem zupełnie innego pokroju. Kolejny już raz w naszych spotkaniach z horrorem, mamy tu do czynienia z filmami, które wpisują się w tradycję amerykańskiego kina samochodowego. Są to obrazy idealne na randkę i wspólne...