"Relikt", amerykański horror (monster movie) z 1997 roku w reżyserii Petera Hyamsa.
fot. Łukasz Śmigiel 2026 Fabuła: Antropolog, John Whitney, który pracuje dla Muzeum Historii Naturalnej w Chicago, bada plemiona w dżunglach Ameryki Południowej. W czasie jednej z wypraw, naukowiec natrafia na przerażający, prastary kult. Whitney znika w tajemniczych okolicznościach, a do muzeum dociera ładunek z posążkiem, który przedstawia dziwaczną bestię. Nie jest to film pozbawiony wad, ale tak rzadko dostajemy wysokobudżetowy monster movie, który ma do tego całkiem przyzwoitą fabułę, że warto na film Petera Hyamsa, spojrzeć przychylnym okiem. Szczególnie, że obraz powstał na podstawie bestsellerowej powieści, prezentuje niezłe efekty i broni się mocną obsadą. Wszystko to powoduje, że przynajmniej w czasie pierwszego spotkania z filmem, nie będą nas kłuły w oczy fabularne dziury i momenty, kiedy akcja niepotrzebnie zwalnia. Ale wszystko po kolei. Scenariusz „Reliktu” pisało kilka osób. Zazwyczaj jest to sygnał ostrzegający przed tym, że fabularnie coś się nie k...