Posty

Wyświetlam posty z etykietą terrifier

"Terrifier", amerykański slasher z 2016 roku w reżyserii Damiena Leone.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2025 Fabuła: Dwie dziewczyny – Tara i Dawn – wracają nocą z suto zakrapianej imprezy halloweenowej. Po drodze natykają się na osobliwego mężczyznę w przebraniu koszmarnego klauna, który z milczącą i złowrogą determinacją zaczyna podążać ich śladem. „Terrifier” to horror, który zdecydowanie nie jest pozycją dla każdego. Z pewnością nie zaczynałbym od tego seansu swojej przygody z kinem grozy, a jednak bez dłuższego zastanowienia umieściłem go na osobistej, subiektywnej liście 1001 filmów, które warto zobaczyć przed śmiercią. Istnieje ku temu przynajmniej kilka bardzo dobrych powodów, ale dla porządku zacznijmy od... minusów. Fabuła obrazu, jakby zainspirowana jedną z krwawych legend miejskich, wydaje się szczątkowa, wręcz pretekstowa, a wszystkie dialogi można by bez trudu spisać na jednej kartce papieru i raczej nie zapadną nam one w pamięć. Podobnie rzecz ma się z minimalistyczną oprawą muzyczną, która nie wyróżnia się niczym szczególnym. „Terrifier” narodził się ...