Posty

Wyświetlam posty z etykietą Lovecraft

"Life", amerykański horror SF z 2017 roku w reżyserii Daniela Espinosy.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2026 PLOT: Grupa astronautów na orbitalnej stacji kosmicznej bada próbki gleby z Marsa i odkrywa w niej uśpioną, pozaziemską komórkę. Life z 2017 roku to kolejny film na tym blogu, który mógł się nie udać. Jego reżyser, Daniel Espinosa, zrobił wprawdzie wcześniej całkiem niezły thriller – Safe House (2012 r., także z Ryanem Reynoldsem), ale nic nie wskazywało na to, że uda mu się zebrać prawdziwie fantastyczną obsadę do kolejnego projektu. Z plakatu promocyjnego Life patrzą na nas: Rebecca Ferguson, Jake Gyllenhaal i Ryan „Deadpool” Reynolds. Co ciekawe, role drugoplanowe także nieźle obsadzono – m.in. dzięki Ariyonowi Bakare (wcześniej m.in. Gwiezdne wojny: Łotr 1 i liczne seriale) czy Hiroyukiemu Sanadzie (wiele charakterystycznych ról: od Szoguna , przez Mortal Kombat , po Westworld ). Od razu nasuwa się pytanie: co skłoniło obsadę do zainteresowania się filmem, który w pierwszej chwili wydaje się kopią słynnego Obcego (1979) Ridleya Scotta? Może właśnie ...

"Relikt", amerykański horror (monster movie) z 1997 roku w reżyserii Petera Hyamsa.

Obraz
fot. Łukasz Śmigiel 2026 Fabuła: Antropolog John Whitney, pracujący dla Muzeum Historii Naturalnej w Chicago, bada plemiona w dżunglach Ameryki Południowej. W czasie jednej z wypraw naukowiec natrafia na przerażający, prastary kult. Whitney znika w tajemniczych okolicznościach, a do muzeum dociera ładunek z posążkiem przedstawiającym dziwaczną bestię. Nie jest to film pozbawiony wad, ale tak rzadko dostajemy wysokobudżetowy monster movie , który ma do tego całkiem przyzwoitą fabułę, że warto na dzieło Petera Hyamsa spojrzeć przychylnym okiem. Szczególnie że obraz powstał na podstawie bestsellerowej powieści, prezentuje niezłe efekty i broni się mocną obsadą. Wszystko to sprawia, że przynajmniej w czasie pierwszego seansu nie będą nas kłuły w oczy fabularne dziury i momenty, w których akcja niepotrzebnie zwalnia. Ale wszystko po kolei. Scenariusz „Reliktu” pisało kilka osób. Zazwyczaj jest to sygnał ostrzegający przed tym, że fabularnie coś się nie kleiło. Tym razem było jednak inaczej...